RZESZOWSKA PEREŁECZKA

Rzeszów. Letni pałacyk Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

Letni pałacyk Lubomirskich to jeden z najcenniejszych zabytków Rzeszowa.
Usytuowany jest na obrzeżu Starego Miasta, przy Alei Lubomirskich, niemal na wprost dawnego zamku Lubomirskich.
Co do daty jego powstania i architekta istnieją tylko domniemania.
Nie zachowały się plany archiwalne ani żadne dokumenty potwierdzające dokładny czas powstania i jednoznacznie określające nazwisko twórcy budowli.

Do naszych czasów przetrwały tylko dwie ilustracje przedstawiające rezydencję w dawnych wiekach, w czasach jej rozkwitu. To tzw. Tryptyk Rzeszowa, zwany też Tryptykiem z I poł. XVIII oraz Plan z widokiem Rzeszowa à vol d’oiseau z 1762 roku, obydwa wykonane przez kapitana K. H. Znajdują się one w zbiorach Muzeum Okręgowego w Rzeszowie. Poniżej Tryptyk i jego wycinek z letnim pałacykiem

Tzw. Tryptyk Wiedemanna z widokiem Rzeszowa w I połowie XVIII wieku. Zbiory Muzeum Okręgowego w Rzeszowie
Wycinek Tryptyku Wiedemanna przedstawiający rezydencję z letnim pałacykiem Lubomirskich. Zbiory Muzeum Okręgowego w Rzeszowie

Natomiast spojrzeć z lotu ptaka na osiemnastowieczny Rzeszów można w centrum miasta, nieopodal kościoła św. Wojciecha i wylotu ulicy 3 Maja. Usytuowaną tam kamienicę zdobi ogromny mural z reprodukcją planu autorstwa kapitana Wiedemanna. A na tym muralu – mapie: po prawej stronie widać zamek Lubomirskich, a nieco wyżej w lewo od niego letni pałacyk z rozległymi jeszcze wówczas ogrodami.
Dla większej czytelności dorzucam jeszcze nieco wyraźniejszą wersję z podpisami w opracowaniu czarno-białym. Tereny należące do Lubomirskich zaznaczyłam jasno zielonkawym kolorem. Jak widać, zajmowały one całkiem spory obszar.

Kamienica z muralem przedstawiającym osiemnastowieczny Rzeszów z lotu ptaka. Foto: Liliana Kołłątaj
Plan Rzeszowa z XVIII w. opracowany z ryciny na muralu z zaznaczeniem posiadłości Lubomirskich. Opracowanie graficzne: Liliana Kołłątaj

Analizy historyczne i stylistyczne wskazują na Tylmana z Gameren, którego sprowadził do Rzeszowa Hieronim Augustyn Lubomirski pod koniec XVII wieku. Budowę prowadził zaś Tomasz Belotti. Pałacyk mógł zatem powstać ok. 1700 roku. Otoczony był wówczas rozległym barokowym ogrodem, z którego obecnie – w efekcie rozwoju miasta i rozprzedaży gruntów – pozostał tylko niewielki fragment.

Rzeszów. Letni pałacyk Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

Po ślubie kolejnego właściciela, pięćdziesięcioletniego wówczas Jerzego Ignacego Lubomirskiego, przystąpiono do przebudowy pałacyku. Po śmierci pierwszej żony magnat w roku 1737 ożenił się z młodziutką Saksonką, niespełna czternastoletnią baronówną Joanną von Stein zu Jettingen, gustującą w osobliwościach i egzotyce. To właśnie dla niej zlecił zmianę wyglądu zewnętrznego pałacu oraz utworzenie wspaniałych ogrodów ze stawami, rzeźbami i chińskimi altanami. Przy kwiatowych bosketach stały posągi na postumentach oraz 713 egzotycznych drzewek w donicach (według inwentarza z 1753 r.), zimą przechowywanych w oranżerii. Część ogrodu na tyłach pałacu miała charakter użytkowy, powstały tam sady oraz rabaty warzywne. Do dziś nie udało się ustalić, kto był autorem zmiany formy zewnętrznej pałacu oraz wspaniałego założenia ogrodowego.

Pałacyk stoi na brzegu skarpy, na niewielkim wzniesieniu, teren opada tu w kierunku Wisłoka. Niegdyś u podnóża skarpy znajdowało się koryto rzeki. Za czasów Lubomirskich na zboczach pagórka sadzono winorośl. W niecce po Wisłoku założono zaś kanały wodne, tworzące staw ze sztuczną wyspą, ozdobioną pawilonem ogrodowym w kształcie chińskiej pagody. Wokół wyspy można było popływać łódkami stylizowanymi na chińskie dżonki. Odpowiadało to całkowicie ówczesnej modzie na orientalne dekoracje, które musiały znaleźć się w każdej szanującej się arystokratycznej posiadłości. Pagoda przetrwała do lat powojennych, jednak nie konserwowana popadła w ruinę. Władze miasta, zamiast ją wyremontować, postanowiły zupełnie zmienić scenerię okolicy. W miejscu wyspy i pagody powstała fontanna multimedialna. Resztę terenu sprzedano prywatnemu inwestorowi.

W miejscu sztucznej wyspy i pagody możemy obecnie podziwiać fontannę multimedialną. Foto: Liliana Kołłątaj

Lubomirscy mieszkali raczej w zamku niż w pałacyku, który służył głównie do spotkań towarzyskich. Po śmierci Jerzego Ignacego w roku 1753, nadworny architekt Lubomirskich, saksończyk Karol Henryk Wiedemann, rozbudował pałacyk, dodając piętro nad centralnie usytuowaną salą balową. Miał tam zamieszkać syn księcia, Hieronim Teodor, który jednak nigdy z tych pomieszczeń nie skorzystał, gdyż wyprowadził się z Rzeszowa.

Rzeszów. Dawny zamek Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

Pod koniec XVIII wieku pałac wraz z otaczającym go ogrodem zaczęły niestety popadać w ruinę. W roku 1798 Franciszek Lubomirski sprzedał pałac wraz z ogrodem pani Mouzon z d. Schudrach.

Rzeszów. Dawny zamek Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

W 1819 roku zamek i pozostałą część ogrodów z winnicą, stawem i wyspą sprzedali Lubomirscy rządowi austriackiemu. Tereny wokół posiadłości zostały rozparcelowane. Pałac z okrojonym ogrodem na nowo ogrodzono, murkiem z kutym ogrodzeniem.
Obecne ogrodzenie, wyremontowane w ostatnich latach w trakcie renowacji pałacyku, nawiązuje do tamtej historycznej wersji.

Fotografia z początku XX wieku z pałacykiem Lubomirskich. Widać ówczesne ogrodzenie. Foto: Edward Janusz. Źródło zdjęcia: UM Rzeszów
Pałacyk Lubomirskich na początku wieku XX. Tu także widać ówczesne ogrodzenie. Pocztówka ze zbioru Zbigniewa Tybury z Rzeszowa. Źródło: UM Rzeszów
Rzeszów. Aktualne ogrodzenie pałacyku Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

W początkach lipca 1906 roku doszło do pożaru, w trakcie którego spaliły się dach, sufity pierwszego piętra i całe wyposażenie salonów.
W 1908 roku budynek z niewielką częścią ogrodu, położoną w bezpośrednim sąsiedztwie, zakupił zasłużony lekarz, radny miejski i społecznik doktor Teofil Nieć i zamieszkał tu wraz z żoną, Heleną. Państwo Nieciowie natychmiast przystąpili do remontów.
W latach trzydziestych mieszkanie na piętrze wynajmowała rodzina Grotowskich. 11 sierpnia 1933 urodził się tu Jerzy Grotowski – przyszły światowej sławy reżyser.
Przed wybuchem wojny w pałacyku mieścił się sztab 10. Brygady Kawalerii. Dowodził nią późniejszy generał Stanisław Maczek.
W 1939 roku doktor Nieć założył w pałacyku szpital polowy, którym sam kierował. Szpital AK działał w pałacyku także w roku 1944, w czasie „Akcji Burza”.

Doktor Teofil Nieć, lekarz, społecznik. Ur. 9 lipca 1870 r. w Czchowie, zm. 9 grudnia 1950 r. w Rzeszowie.

Kontakty z AK spowodowały, że dr Teofil Nieć został w roku 1946 aresztowany przez UB i uwięziony. Zwolniono go z powodu złego stanu zdrowia. Zmarł w Rzeszowie w roku 1950. Po wojnie część pomieszczeń pałacyku zajął wraz z rodziną jego syn, także lekarz, Mieczysław Nieć (również były AK-owiec). W pozostałych pokojach zainstalowały się biura PCK.  

Pałacyk Lubomirskich doskonale prezentuje się o każdej porze roku i dnia. Foto: Liliana Kołłątaj

W latach siedemdziesiątych rodzina Nieciów została wywłaszczona. Wydział Propagandy Komitetu Wojewódzkiego PZPR planował utworzyć tu Muzeum Ruchów Rewolucyjnych we współpracy z Muzeum Okręgowym w Rzeszowie. Po zmianie ustroju dyrekcja Muzeum zwróciła nieprzydatny jej pałacyk Skarbowi Państwa. Budynek został przekazany Instytutowi Muzyki WSP, późniejszemu Uniwersytetowi Rzeszowskiemu.
Od roku 1989 rodzina Nieciów starała się o zwrot bezprawnie zagrabionego majątku.
W roku 2013 odzyskali pałac i sprzedali go Okręgowej Izbie Lekarskiej – czyli wszystko zostało w rodzinie, a raczej w branży.😉

Pałacyk Lubomirskich, elewacja boczna. Foto: Liliana Kołłątaj

Obecnie pałac można obejrzeć tylko z zewnątrz. Nadal jest siedzibą Okręgowej Izby Lekarskiej. Ale to właśnie tej instytucji pałacyk zawdzięcza swój aktualny wygląd, gdyż od chwili zakupu we wrześniu 2013 roku przeprowadzono tam gruntowne i kosztowne prace remontowe i renowacyjne. Odtworzenie dawnego wyglądu wnętrz nie jest już możliwe, gdy pałacyk od czasów Lubomirskich przeszedł zbyt wiele zmian. Nowy wystrój nawiązuje jednak do stylu reprezentacyjnych pomieszczeń bogatego mieszczaństwa przełomu XIX i XX w.
Na szczęście medycy są otwarci na kontakt z turystami, bo choć teren jest ogrodzony (otoczony stylowym ogrodzeniem, również wyremontowanym), to na teren niewielkiego ogrodu można wejść bez problemu. Przestrzenie na zewnątrz, jak też w pałacu, wykorzystywane są również do organizacji wystaw.

Rzeszów. Letni pałacyk Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

Z założenia rezydencji, poza pałacem i niewielkim ogrodem, zachowała się do dziś Aleja Pod Kasztanami, nawet pod tą samą nazwą, tworząca niegdyś oś kompozycji przestrzennej. Przy jej końcu przetrwała do naszych czasów jedna z dwóch stojących dawniej u wjazdu na posesję kordegard rezydencji Lubomirskich, czy raczej to, co z niej zostało. W rozmaitych wiadomościach z Rzeszowa wspomina się o jej planowanym remoncie, ale chyba nieszybko to nastąpi. Obecnie, w stanie zabezpieczonej prowizorycznie ruiny, używana jest z przeznaczeniem gastronomicznym, jako element letniej restauracji „Fosa”. 

W efekcie parcelacji gruntów rezydencji i późniejszej zabudowy obecnie aleja przebiega między fosą zamku a prywatnymi willami, które powstały tu na przełomie XIX i XX wieku.

Rzeszów. Aleja Pod Kasztanami – dawna oś założenia pałacowego rezydencji Lubomirskich. Foto: Liliana Kołłątaj

Większość z nich wybudowano w modnych wówczas stylach: eklektycznym, nawiązującym do budowli historycznych, dzięki czemu przypominają swym kształtem zameczki lub alpejskim, w efekcie czego wyglądają jak szwajcarskie górskie pensjonaty. Na szczęście, w przeciwieństwie do kordegardy, wille przetrwały w dobrym stanie i prezentują się doskonale.

Rzeszów. Aleja Pod Kasztanami. Willa z 1899 r. zbudowana w stylu szwajcarskim. Foto: Liliana Kołłątaj
Rzeszów. Aleja Pod Kasztanami. Zabytkowa willa w stylu historyzującym. Foto: Liliana Kołłątaj

Aleję ciekawie i malowniczo zakończono zielonym skwerkiem z pomnikiem Jana Pakosławica, zacnego obywatela Rzeczypospolitej, dyplomaty i rycerza oraz „ojca miasta”. Jemu to bowiem król Kazimierz Wielki przyznał przywilej lokacyjny Rzeszowa. Pomnik stanął tu w 26 października 2014 roku, a zaprojektował go i wykonał znany rzeszowski rzeźbiarz Krzysztof Brzuzan. Fundatorem był Andrzej Bajor, prezes firmy Stalbudowa Kazex. Jak na dyplomatę i rycerza przystało, Pakosławic przepasany pasem rycerskim, w jednym ręku trzyma dokumenty, a w drugim miecz.

Rzeszów. Pomnik Jana Pakosławica. Foto: Liliana Kołłątaj

Podoba Ci się ten artykuł? Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.

Możesz także zasubskrybować bloga i otrzymywać bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową informacje o nowych artykułach oraz o terminach spacerów historycznych i przyrodniczych, rajdów i wycieczek Klubu Globtrotera.



Dodaj komentarz

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close