
Pod koniec marca i kwietniu wielu turystów wyjeżdża do Holandii, by obejrzeć słynne ogrody Keukenhof, których główną atrakcją są kwitnące tulipany. Niewiele osób wie, że w Polsce też mamy ogromne plantacje tulipanów, które można odwiedzić. Wprawdzie różnią się one od tej niderlandzkiej atrakcji, bo są to głównie pola uprawy przemysłowej, ale też nie brakuje im malowniczości.
W tym roku chcemy Wam pokazać taką polską „małą Holandię”. 🌷🌷

Firma „Świętokrzyskie tulipany” w Jadwigowie to rodzinne gospodarstwo, które od lat specjalizuje się w uprawie tych wiosennych kwiatów.
W roku 2025 obszar plantacji wynosił ponad hektar, a na nim rosło ok. 800 000 kwiatów. W roku 2026 ma być ich jeszcze więcej. 🌷🌷🌷
W dodatku tulipany można tam nie tylko oglądać i fotografować, ale też kupić i stworzyć własne wiązanki i kompozycje.

Tulipanowe pole znajduje się w regionie świętokrzyskim, ok. 240 km na południe od Warszawy, więc dojazd tam to ok. 3,5 godziny. Ale dojazd i spacer po plantacji (oraz plener fotograficzny – bo większość z nas przecież po to się tam wybierze 😃) na pewno nie zajmą nam całego dnia. Toteż po drodze zajrzyjmy jeszcze w dwa ciekawe miejsca, a do tulipanów dotrzemy po południu, bo pod koniec dnia, w poświacie zachodzącego słońca, prezentują się najładniej.

* * *

SULEJÓW PODKLASZTORZE
Obecnie miasto Sulejów kojarzone jest głównie z klasztorem cysterskim oraz z Zalewem, ktory powstał po wybudowaniu tamy.
Zespół klasztorny opactwa cysterskiego w Sulejowie, rzadki w naszym kraju zabytek architektury romańskiej, położony w Podklasztorzu (obecnie dzielnica miasta) – to jeden z najlepiej zachowanych zespołów cysterskich w Polsce.
Przez kilka wieków Sulejów funkcjonował i rozwijał się głównie dzięki przemysłowi wapienniczemu. Istnienie po drugiej stronie Pilicy klasztoru, ufundowanego tu w latach 1176–1177 przez Kazimierza Sprawiedliwego dodatkowo wpływało na rozwój miasta. Prawa miejskie Sulejów uzyskał w połowie XIII wieku, potwierdził je Władysław Łokietek w 1308 r. W 1819 roku władze carskie skasowały klasztor cysterski, a w roku 1870 odebrały osadzie prawa miejskie, odzyskane dopiero w 1927 roku.



W czasie II wojny Sulejów został w 80% zniszczony już we wrześniu 1939 roku w efekcie bombardowania. Pod gruzami i w obozach zginęło wówczas ponad 2000 osób. Mieszkańcy pochodzenia żydowskiego trafili najpierw do getta, a stamtąd do obozu zagłady w Treblince.
Po wojnie miasto z czasem zostało odbudowane. Po odtworzeniu zniszczonych pieców nadal głównym zajęciem mieszkańców było wypalanie wapna.
Sukcesywnie jednak pogarszała się sytuacja ekonomiczna tych przedsiębiorstw i ostatecznie zostały zamknięte. Ostatnie wapienniki zakończyły pracę w 2002 roku i nie planuje się ich odtworzenia, nawet dla celów turystycznych.
W 1986 r. do klasztoru wrócili cystersi.
Klasztor przez wieki ulegał rozmaitym zniszczeniom. Po kasacie część budynków folwarku została rozebrana, część ucierpiała podczas pożarów i działań wojennych. W efekcie w całości zachowało się tylko jedno skrzydło. Natomiast, mimo fragmentarycznych uszkodzeń, w oryginalnym stanie przetrwał kościół, zachowując części romańskie i gotyckie.



* * *

NAGŁOWICE
Pierwsza wzmianka o Nagłowicach pochodzi z 1269 r. Wówczas to książę Bolesław Wstydliwy nadał wojewodzie krakowskiemu Sulkowi trzy łany ziemi w Nagłowicach i Łątczynie. Sulko oddał te łany klasztorowi jędrzejowskiemu, w zamian za części w Krzesławicach. Na początku XV w. Nagłowice znalazły się w posiadaniu rodziny Rejów.
Znany nam z historii poeta Mikołaj Rej, zwany Ojcem Literatury Polskiej, odziedziczył Nagłowice po swym stryju Piotrze. W aktach z 1545 roku występuje już jako dziedzic Nagłowic. Mikołaja Reja kojarzymy obecnie jako poetę. Ale był on także bardzo sprawnym zarządcą swoich dóbr, utalentowanym inwestorem i przedsiębiorcą z rozmachem. Skupował okoliczne wsie, a w roku 1554 na gruntach wsi Tworowa założył nawet miasto Oksza (nazwane tak od herbu Rejów, współcześnie Oksa). Rozpoczynał jako posiadacz 2 całych wsi i części w 5 innych. Pod koniec życia na jego majątek składało się co najmniej 17 całych wsi, 6 części innych , a także 2 miasteczka, dom w Krakowie oraz inne dochody. Rej umarł w 1569 roku pozostawiając majątek swojej żonie. Po śmierci Mikołaja i jego żony posiadłość odziedziczyli ich synowie. Nie wiadomo jednak jak długo Nagłowice pozostawały w posiadaniu Rejów.
W 1784 r. wieś stała się własnością rodziny Walewskich. To właśnie wówczas, w roku 1798, Antoni Walewski, podperfekt jędrzejowski, a później gubernator kielecki, wybudował w Nagłowicach murowany dwór. Stoi on do dziś i usytuowano w nim Muzeum Mikołaja Reja, główną atrakcję wioski. Dwór powstał w otoczeniu ładnego, rozległego parku angielskiego, założonego jeszcze przez Walewskich. Zatem jeśli ktoś nie będzie mieć ochoty na zwiedzanie muzeum, to jest gdzie odpocząć i pospacerować.
Drugim obiektem godnym uwagi jest kościół pw Matki Bożej Różańcowej, zbudowany w stylu neogotyckim w latach 1898–1906, według projektu warszawskiego architekta Marcelego Pawła Plebińskiego.

Termin: 26 kwietnia 2026, niedziela
***
Zgłoszenia: do 15 kwietnia
Później – w miarę wolnych miejsc.
***
Koszt uczestnictwa:
z Kartą Globtrotera: 260 zł
dla pozostałych osób: 270 zł
* * *
Kalkulacja obejmuje:
– przejazd autokarem (lub minibusem, zależnie od liczby uczestników),
– przygotowanie i realizację programu krajoznawczego oraz opiekę pilota na trasie;
– wstęp na plantację tulipanów;
– opiekę pilota na całej trasie;
– ubezpieczenie wycieczkowe (KLNW).
* * *
Kalkulacja nie obejmuje obiadu oraz biletów wstępu.
Na trasie planujemy następujące wstępy płatne:
– opactwo cystersów w Sulejowie Podklasztorzu – zwiedzanie z przewodnikiem (koszt biletu: 20 zł);
– dworek w Nagłowicach (bilet normalny: 10 zł, bilet ulgowy: 8 zł).
—
Jest możliwość zamówienia obiadu dwudaniowego w cenie ok. 60 zł w restauracji w klasztorze w Sulejowie.
* * *
Kalkulacja przeliczona na min. 22 osoby (autokar) lub 16 osób (duży minibus).
Wyjazd następuje przy min.12 uczestnikach, z dopłatą do kosztów transportu (ok. 20 zł).
* * *
Spotkanie grupy: godz. 7.00, Plac Bankowy, przy pomniku Słowackiego.
Gdyby na parkingu na Placu Bankowym nie było miejsca, bus/autokar podjedzie po sąsiedzku na ul.Przechodnią, za Teatrem Capitol.
* * *
Powrót: ok. 21.30
* * *
Zgłoszenia: tradycyjnie mailowo na adres: klubglobtrotera@gmail.com lub poprzez zamieszczony poniżej formularz zgłoszeniowy
⏬️⏬️⏬️
***
Do końca marca pierwszeństwo w rezerwacji mają osoby z Kartą Globtrotera.
***
Miejsca w busie / autokarze zajmowane są według kolejności zgłoszeń.
***




Podobają Ci się moje pomysły tras zwiedzania? Będzie mi bardzo miło jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.
Możesz także zasubskrybować bloga i otrzymywać bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową informacje o nowych artykułach oraz o trasach i terminach spacerów historycznych, rajdów i wycieczek Klubu Globtrotera.



1 myśl w temacie “CYSTERSI, WIERSZE I TULIPANY. Polska z Klubem Globtrotera”