POLSKI ZAMEK RODEM Z DOLINY LOARY

Zamek w Gołuchowie. Foto: Liliana Kołłątaj

Jest takie miejsce w niezwykle uroczej dolinie, gdzie wśród ogromnych murów gmachu nad rzeczką Trzemną nad wyraz wyczuwa się ducha historii.
Zamek w Gołuchowie to przed II wojną św. jedno z największych muzeów w Europie.
Pierwotna budowla o charakterze obronnym należała do starosty radziejowskiego i wojewody brzesko-kujawskiego, Rafała Leszczyńskiego. Później wielokrotnie zmieniała właścicieli. Kiedy w roku 1857 syn Tytusa Działyńskiego, ówczesnego właściciela, Jan Działyński poślubił Izabellę Czartoryską, nikt nie przypuszczał, że uczyni ona to miejsce jednym z najpiękniejszych w kraju i tchnie w nie nowe życie. Izabella Czartoryska, uchodząca wówczas wśród polskiej szlachty za mało towarzyską i wyniosłą, miała niezwykłe wyczucie piękna. W domu rodzinnym otrzymała staranne wykształcenie, a od natury dostała kolekcjonerski zmysł i uwielbienie dla rzeczy pięknych.

Zamek w Gołuchowie od strony rzeki Trzemny. Foto: Liliana Kołłątaj

Zamek jeszcze w czasach rodziny Leszczyńskich rozbudowywany był w kilku etapach. Później z wyobraźni Izabelli wyłoniła się budowla na wzor zamków znad Loary. Przy ozdabianiu budowli wykorzystano renesansowe elementy zamków europejskich, które księżna kupowała w antykwariatach we Francji i Włoszech.

Kunsztownie rzeźbione drzwi w jednej z sal zamkowych. Foto: Liliana Kołłątaj

To wspaniałe prywatne muzeum księżnej funkcjonowało nieprzerwanie do września 1939 roku. Niestety, wojna przyniosła kolekcji prawie całkowitą zagładę. Wyposażenie zostało zrabowane i wywiezione z zamku nie tylko przez wojska niemieckie, ale także radzieckie. Obecnie dzięki staraniom Muzeum Narodowego w Poznaniu możemy podziwiać odrestaurowaną architekturę zamku oraz wiele unikatowych eksponatów, między innymi, odzyskanych po II wojnie światowej z terenów ZSRR. Eksponaty, które trafiły w inne regiony Europy też czasem udaje się odzyskać.

Wnętrze jednej z sal zamku w Gołuchowie. Foto: Ewa Heldt

A oto co, między innymi, zobaczymy w salach zamkowych:
– salę waz antycznych, kolekcja ta zrabowana podczas II wojny św. powróciła częściowo w latach 50-tych do Gołuchowa, ale znaczna jej część znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie,
– salę starożytności ze sztuką antyczną, a nawet z biżuterię z epoki brązu,
– renesansowy kominek z Francji z płaskorzeźbą z XV wieku,
– pokoje gotyckie,
– rzeźbę św.Urszuli z XVI wieku,
– bibliotekę, gdzie znajdują się Biblie z 1577 i 1650 roku,
– salon ze złoconym stropem i z drzwiami z czarnego dębu,
– gobeliny z XVII w.

Drzwi z czarnego dębu i złocony strop w zamku w Gołuchowie. Foto: Liliana Kołłątaj

Zobaczymy tu również niezwykle piękny, rzeźbiony stół – katafalk, na którym spoczywała Izabella po śmierci, gdy trwały jeszcze prace wykończeniowe przy zbudowanym w parku mauzoleum, w którym została pochowana.

Rzeźbiony stół-katafalk. W tle gabloty z kolekcją waz antycznych. Foto: Liliana Kołłątaj

Wspaniałe wrażenie robi także dziedziniec wewnętrzny zamku, a zwłaszcza przepiękne krużganki, o kunsztownej architekturze przywodzącej na myśl zamek królów Francji w Chambord, w Dolinie Loary.

Dziedziniec wewnętrzny zamku w Gołuchowie. Foto: Ewa Heldt
Krużganki dziedzińca wewnętrznego w zamku w Gołuchowie. Foto: Liliana Kołłątaj

Za czasów Izabeli zbudowany został również piękny pałac mieszkalny zwany Oficyną, w którym mieści się teraz Muzeum Leśnictwa.
Ale to nie wszystko. Rozległy, prawie 160 hektarowy, piękny park w stylu angielskim, zamaszyście rozłożony nad rzeczką, też godzien jest uwagi. Na jego terenie znajdziemy jeszcze malowniczy staw, arboretum, ogród ziołowy-kwiatowy, zabytkowe ule i zagrodę żubrów.
Powyższy opis tylko w ograniczonym stopniu oddaje piękno i atrakcyjność tego miejsca. Koniecznie bowiem trzeba wybrać się tam osobiście, by poczuć ten klimat historii i zapach unoszący się wokół ze wspaniałego parku z rzadkimi okazami drzew.
Przystańcie tam na chwilę, przy kaplicy, gdzie spoczywają zwłoki księżnej, najlepiej w zamglony jesienny wieczór, a ujrzycie duchy Jana i Izabelli, doglądające dzieła jakie stworzyli.

Park nad Trzemną w Gołuchowie. Foto: Liliana Kołłątaj

Gołuchów odwiedzaliśmy z Klubem Globtrotera już kilkakrotnie i na razie ponownie się tam nie wybieramy. Ale jeśli chcecie zerknąć na Wielkopolskę to zapraszamy z nami na najazd Poznania.🙂 Szczegóły owego najazdu znajdziecie tu ⏩  PIASTOWIE, ROGALE I KOZIOŁKI. Polska z Klubem Globtrotera

Tekst: Ewa Heldt

Zdjęcia: Liliana Kołłątaj i Ewa Heldt

Gołuchów, park nad rzeką Trzemną. Foto: Liliana Kołłątaj

Podobał Ci się artykuł? Będzie nam bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga. Zapraszamy także na nasze strony na Facebooku: https://www.facebook.com/warszawskierozmaitosci/ https://www.facebook.com/klubglobtroterawarszawa/


***

***

***

Mili Czytelnicy

Blog Klubu Glotera jest przedsięwzięciem non profit korzystającym z hostingu w domenie WordPress. Redakcja bloga nie odpowiada za rodzaj i treść reklam zamieszczanych pod artykułami.

1 myśl w temacie “POLSKI ZAMEK RODEM Z DOLINY LOARY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close