OCALONE OD ZATOPIENIA. Perełka skansenu w Pribylinie

img_20161015_212721
Skansen Pribylina. Kościół Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj

Do skansenu w Pribylinie zajrzeliśmy kilka lat temu, zupełnie ponadplanowo i nieco przypadkowo, w trakcie październikowej eskapady Klubu Globtrotera na Słowację. Wspomnienia tego wyjazdu wciąż jednak są żywe, bo nigdzie wcześniej ani później na żadnej z naszych eskapad nie mieliśmy tak fatalnej pogody.  Właśnie z powodu złej pogody trafiliśmy do tego skansenu. Tego dnia w planach  była Dolina Vratna i Diery. Aura jednak zdecydowanie nie sprzyjała spacerom po górskich szlakach, bo od rana lało, z mniejszą lub większą intensywnością. Przeglądaliśmy Internet, szukając obiektów pod dachem możliwych do obejrzenia w poniedziałek, co jak wiadomo w całej Europie jest pewnym problemem, gdyż większość muzeów w poniedziałki jest zamknięta.

Okazało się, że – poza basenami termalnymi, na które jakoś nie mieliśmy ochoty – była to jedyna „zadaszona” atrakcja dostępna tego dnia na Słowacji. Jechaliśmy tam, z niewielką wiedzą o obiekcie (tyle, co z internetu), nie mając za bardzo rozeznania, co na miejscu zobaczymy. Z informacji internetowych wynikało, ze skansen powstał w dość osobliwych okolicznościach. Zebrano tam zabytkowe, godne uwagi obiekty, z wiosek, które zatopiono tworząc Zalew Liptowski nieopodal Liptowskiego Mikulasza.

Okazało się, że pomysł odwiedzenia Pribyliny był nie tylko niezły, ale nawet bardzo trafiony. Oprócz ciekawej regionalnej architektury drewnianej zobaczyliśmy ziemiański kasztel, coś na kształt naszych sarmackich zamków z Podlasia i Litwy. Najciekawszym obiektem okazał się jednak kościół.

img_20161015_212702
Skansen Pribylina. Kościół Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj

Święta Mara, kościół Marii Dziewicy, także ocalony przed zniszczeniem, przeniesiony z Liptowskiej Mary. Nie dziwi, że szczególnie o niego zadbano. To bowiem jeden z najstarszych (jeśli nie najstarszy) i najważniejszych kościołów Liptowa. Od XIII do XVII wieku był głównym kościołem rejonu.

img_20161015_211821
Jego budowa trwała kilka stuleci, na początku, w połowie XIII w. , na miejscu wcześniejszego romańskiego, wzniesiono jednonawowy kościół gotycki. Przez kolejne lata budowla była poszerzana i rozbudowywana. Barokową wieżę dodano dopiero w latach trzydziestych XVII wieku.
W środku z wielkim zaskoczeniem zobaczyliśmy zupełnie oryginalne średniowieczne freski – rzadkość nie tylko na miarę Słowacji, ale także Europy.  Przypomniał mi się w tym momencie nasz polski kościół w Czerwińsku nad Wisłą, gdzie także – w bocznej nawie, obejrzeć można odrestaurowane freski średniowieczne.

img_20161015_211920
Skansen Pribylina. Wnętrze kościoła Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj
img_20161015_212231
Skansen Pribylina. Oryginalne średniowieczne freski w kościele Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj

Uwagę zwracają także piękne drewniane barokowe ołtarze, ustawione w nawie głównej i bocznej.

img_20161015_212310
Skansen Pribylina. Ołtarz w kościele Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj
img_20161015_212556
Skansen Pribylina. Ołtarz w kościele Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj

I najbardziej osobliwe ławy, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się widzieć w kościele – wyrzeźbione i wymalowane przez lokalnych mistrzów rzeźbiarstwa.

img_20161015_212643
Skansen Pribylina. Wnętrze kościoła Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj
img_20161015_212528
Skansen Pribylina. Oryginalne regionalne ławy w kościele Marii Dziewicy. Foto: Liliana Kołłątaj

***

Tekst i zdjęcia: Liliana Kołłątaj

Zdjęcia oczywiście zostały zrobione podczas naszego klubowego wypadu na Słowację jesienią roku 2016. Od czasu do czasu zaglądamy klubowo na Słowację, więc jest szansa, że kiedyś jeszcze dotrzemy do Prybyliny przy lepszej pogodzie. O takich planach oczywiście damy Wam znać na blogu.🙂

A jeśli planujecie wybrać się sami  zastanawiacie się, co jeszcze warto obejrzeć na Słowacji, to zajrzyjcie tutaj  >>> HORY A HRADY czyli Słowacja nieznana. Europa z Klubem Globtrotera  oraz tu >>>  Z DESZCZU POD RYNNĘ czyli JASKINIA BRESTOWSKA , a także tutaj >>> PODBIEL. ŻYWY SKANSEN.  i tu >>> KOLONÁDOVÝ MOST. Kawałek Szwajcarii na Słowacji  i jeszcze tu >>> SŁOWACKA PEREŁKA




Podoba Ci się ten artykuł? Będzie nam bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.



Zapraszamy także na nasze strony na Facebooku: https://m.facebook.com/warszawskierozmaitosci/ https://m.facebook.com/klubglobtroterawarszawa/


1 myśl w temacie “OCALONE OD ZATOPIENIA. Perełka skansenu w Pribylinie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close