BANKU LANDAUA HISTORIE TAJEMNE

Obecny wygląd gmachu dawnego Banku Landaua. Foto: Liliana Kołłątaj

Gdy trafimy na Skwer Czartoryskich przy Senatorskiej, na tyły Placu Bankowego, zobaczymy tam jeden z piękniejszych secesyjnych gmachów Warszawy.
Co więcej – praktycznie całkowicie oryginalny.

Bank Landaua - 2
Secesyjne dekoracje we wnętrzach gmachu dawnego Banku Landaua. Foto: Liliana Kołłątaj

Budynek dawnego Banku Landaua wzniesiony został w latach 1904–1906. Powstał na miejscu dawnej oficyny pałacu Mniszchów, z przeznaczeniem na Dom Bankowy łódzkiego finansisty Wilhelma Landaua.
W 1925 bank postawiony w stan likwidacji przeniósł się na ulicę Czackiego, a budynek stał się własnością Banku Przemysłowego Polskiego, który po kryzysie lat trzydziestych także został postawiony w stan likwidacji.

Gmach Banku Landaua w 1906 r. Autor fotografii nieznany. Foto: https://cyfrowe.mnw.art.pl/

16 września 1939 do budynku przeniósł się Szpital Kawalerów Maltańskich, powołany kilka dni wcześniej w sąsiednim budynku Resursy Kupieckiej (czyli dawnym pałacu Mniszchów, obecnie siedziba ambasady Belgii).

Bank Landaua i Pałac Mniszchów 1942
Bank Landaua i Pałac Mniszchów ok. roku 1942. Foto: fotopolska.eu

Jakimś niewyjaśnionym zbiegiem okoliczności wojnę gmach banku przetrwał bez większych zniszczeń. W skarbcu urządzono salę operacyjną i magazyn, na pierwszym piętrze znajdowała się apteka. Obydwa budynki funkcjonowały jako szpital także w czasie Powstania Warszawskiego, kiedy to sąsiedni pałac Mniszchów uległ poważnym zniszczeniom.

Obecnie to jeden z najlepiej zachowanych budynków secesyjnych, tak rzadkich w Warszawie. Z dawnej konstrukcji nie zachowała się tylko kopuła ze świetlikiem wieńcząca środkowy ryzalit, rozebrana po 1951 roku.

Główna hala banku w roku 1907. Foto: Park Miniatur Warszawy/ Liliana Kołłątaj

Po wojnie w odrestaurowanym gmachu mieścił się między innymi Po 1945 w gmachu mieściły się m.in. Stołeczny Ośrodek Propagandy Partyjnej, Instytut Języka Rosyjskiego oraz dość długo Instytut Francuski ( 1994 – 2009).

W latach 2015-2018 miał tam swoją siedzibę Park Miniatur dawnej Warszawy i wówczas można było tę budowlę oglądać od środka. Obecnie, po przejęciu gmachu przez miasto, trwa tam nieustający „remont”, niektóre sale udostępniane są już na konferencje i eventy, ale na powrót do pełnego użytkowania chyba długo jeszcze trzeba będzie poczekać.

Dość już jednak o architekturze i historii gmachu, bo nie secesję, nie miniatury i nie powojenne perturbacje właśnościowe budynku będziemy dziś wspominać.
Banki, zwłaszcza te najbardziej szacowne i znane miały zawsze magnetyczną siłę przyciągania… złodziei.

Jak na szanujący się bank przystało u Landaua salę ze skrytkami bankowymi oraz skarbiec główny umieszczono w podziemiu budynku. Oba skarbce były oczywiście świetnie zabezpieczone, co jednak nie przeszkodziło złodziejom w dokonaniu rabunku. I to nawet dwukrotnie.

Podziemia Banku Landaua. Do dziś pozostały tam zabezpieczenia: solidne kraty, potężne drzwi pancerne, grube zbrojone ściany. Foto Liliana Kołłątaj

Pierwszej i to całkiem niemałej kradzieży, bo na sumę 150 tysięcy rubli, dokonano w roku 1881. Okradziony Landau wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tysięcy rubli za wskazanie złodziei i pomoc w odzyskaniu straty. Dzięki pomocy dwóch osób zidentyfikowano złodziei i odzyskano pieniądze. Przy realizowaniu nagrody Landau wykazał się jednak niestety iście bankierską mentalnością. Informatorce wypłacił 200 rubli, a znalazcy zaledwie 25 rubli. Oburzenie było powszechne, gazety potępiały Landaua, nawet Prus krytykował go w swoich felietonach. Sprawa nabrała rozgłosu, tym bardziej, że przez pięć miesięcy przetrzymano w więzieniu kilku niewinnych pracowników banku podejrzanych o współudział w kradzieży.

Bank Landaua. Podziemia ze skrytkami i skarbcem. Foto: Liliana Kołłątaj

W roku 1920 dokonano wyjątkowo spektakularnej kradzieży. Była mocno komentowana w prasie, trafiła nawet do podręczników kryminalistyki, a później stała się kanwą dla filmów sensacyjnych. Elementy tej historii odnajdziemy w „Va banku” i w „Hallo Szpicbródka”.
Złodzieje, pod pozorem prac remontowych, wnieśli narzędzia do szopy na posesji przy ulicy Rymarskiej i stamtąd podkopali się do banku. Podkop miał ponoć 300 metrów długości, a jego wykonanie trwało – bagatela! – od marca do połowy czerwca. Tydzień zajęło samo przebicie stropu skarbca. Włamywacze dostali się do pomieszczenia ze skrytkami bankowymi w nocy z soboty na niedzielę 26 czerwca.
Nie zabrali wszystkiego, opróżnili tylko 99 skrytek ze 1050, ale za to wybrali te największe.
W poniedziałek rano złodzieje spokojnie opuścili sejf.
O kradzieży jednak dowiedziano się później.
28 czerwca pracownicy nie mogąc dostać się do skarbca postanowili wydrążyć otwór i otworzyć pomieszczenie od środka. Do skarbca dostano się 12. lipca i dopiero wtedy odkryto podkop.
Nie wiadomo, co dokładnie ukradli złodzieje, gdyż nie wszyscy poszkodowani zgłosili, co im skradziono.
Bez wątpienia w ręce złodziei wpadły drogie kamienie z biżuterii, złote monety i oczywiście spora suma pieniędzy.
Złodzieje zostali ujęci i osądzeni.
Jednemu z nich udało się jednak uciec do Rosji, po powrocie do kraju wstąpił do szajki słynnego Szpicbródki.
Ponoć nawet odzyskano cały łup, ale nie można było stwierdzić tego w 100 procentach, gdyż – jak wyżej wspomniano – dysponenci skrytek nie ujawnili w szczegółach ich zawartości.

W podziemiach Banku Landaua można było jeszcze kilka lat temu posłuchać opowieści o zuchwałej kradzieży, ilustrowanej scenką rodzajową w skarbcu. Foto: Liliana Kołłątaj

Podoba Ci się ten artykuł? Będzie nam bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.

Możesz także zasubskrybować bloga i otrzymywać bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową informacje o nowych artykułach oraz o terminach wycieczek, rajdów i spacerów historycznych Klubu Globtrotera.


* * * 

Zapraszamy także na nasze strony na Facebookuhttps://m.facebook.com/warszawskierozmaitosci/ https://m.facebook.com/klubglobtroterawarszawa/

* * * 

Zapraszamy także na nasze strony na Facebookuhttps://m.facebook.com/warszawskierozmaitosci/ https://m.facebook.com/klubglobtroterawarszawa/


4 myśli w temacie “BANKU LANDAUA HISTORIE TAJEMNE

  1. Byliśmy na krótko przed likwidacją parku miniatur i chętnie tam wrócimy 🙂

    Polubienie

  2. Obawiam się, że nie tak szybko będzie można obejrzeć od środka. Dawno nie byłam w tej okolicy i nie znam aktualnego stanu. Ale jeszcze latem zeszłego roku ciągnął się tam nieustający remont i wcale nie wyglądało, by miał się szybko skończyć.
    Tam zdaje się mają być sale na wynajem na konferencje i eventy, więc chyba nie za bardzo będzie można pozwiedzać.☹️

    Polubione przez 1 osoba

  3. Mariusz Bleja l 10/02/2022 — 19:05

    Jak zwykle. Artykuł b. ciekawy

    Polubione przez 1 osoba

  4. A dziękuję, dziękuję… 🙂
    Staram się, jak mogę, by nie zanudzić tych, co tu zajrzą.😉
    Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close