SACRUM I PIĘKNO ZAKLĘTE W DREWNIE

Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Pielgrzymowicach. Foto: Liliana Kołłątaj

Pielgrzymowice to wieś na Śląsku, na trasie z Żor i Jastrzębia-Zdroju do Cieszyna, Wisły i Ustronia.
Jej ozdobą jest drewniany zabytkowy kościół o przepięknej architekturze. Jest jednym z obiektów Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego i bez wątpienia najpiękniejszym zabytkiem regionu w swej kategorii.

Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Pielgrzymowicach. Foto: Liliana Kołłątaj

Pierwsze potwierdzone informacje na temat istnienia parafii pochodzą z roku 1335.
W „Księdze uposażeń biskupstwa wrocławskiego” osada występuje pod nazwą: Peregrini Villa (Dom Pielgrzyma). 

Pielgrzymowice. Kościół św. Katarzyny. Nam nie dane były w listopadzie taka sceneria przyrody i takie warunki oświetleniowe, więc sięgnęłam jeszcze do archiwum Wikipedii.

Pierwszy drewniany kościół powstał tu pod koniec XIII wieku. W drugiej połowie XVI stulecia miejscową świątynię przejęli protestanci i użytkowali ją do roku 1655.
Kościół pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej wzniesiony został w latach 1674- 1675 na miejscu tamtej pierwotnej świątyni, jednak wówczas nie wyglądał jeszcze tak jak obecnie.

Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Pielgrzymowicach. Foto: Andrzej Malik

W roku 1746 dokonano remontu i rozbudowy: podniesiono świątynię i osadzono na podmurówce oraz wybudowano nową wieżę z dzwonnicą. Kolejną większą przebudowę kościoła przeprowadzono w latach 1908-1911 i to od tego czasu świątynia przybrała obecny kształt. Wówczas to wybudowano większe prezbiterium, a od strony północnej dostawiono zakrystię i kaplicę. Całość kościoła została pokryta gontem.

Tu warto wspomnieć, że dla ochrony zabytku w 2010 roku zamontowano system gaśniczy FOG (tzw. mgły wodnej), kosztujący ponad 300 tysięcy złotych. Instalacja była możliwa dzięki dofinansowaniu z Unii Europejskiej. Takie zabezpieczenie ma zaledwie kilkadziesiąt kościołów w Polsce.

Kościół w Pielgrzymowicach podczas próby systemu FOG. Foto: Racje nr 22/2010 / Pawłowice

Wnętrze w stylu barokowym jest typowe dla zabytkowych drewnianych kościołów południa Polski. Wprawdzie raczej nie może konkurować z Dębnem Podhalańskim, Harklową czy Łopuszną, ale bez wątpienia wyróżnia się na tle innych, zwłaszcza w swoim regionie.

Ołtarz główny w kościele w Pielgrzymowicach. Foto: Andrzej Malik

Zwracają uwagę zwłaszcza sklepienie pięknie zdobione malowidłami stylizowanymi na kasetony oraz pastelowa kolorystyka, z mocnymi akcentami błękitu w sąsiedztwie ołtarza głównego i w kaplicy Matki Bożej. Świeżość i intensywność kolorów to efekt gruntownej renowacji kościoła, którą przeprowadzono w latach 2016- 2022.

Ponieważ dotarliśmy tam pod koniec listopadowego dnia, a kościół nie był oświetlony, więc zdjęcia środka świątyni niestety nie są takiej jakości, jakiej byśmy sobie życzyli.

Ale najważniejsze, że są, bo jakże często ostatnio nie sposób obejrzeć kościoły w środku poza godzinami nabożeństw.

W ołtarzu głównym umieszczono obraz św. Katarzyny, patronki kościoła; w ołtarzu bocznym – obraz Świętej Trójcy; w kaplicy bocznej zaś – obraz Matki Bożej Różańcowej z Dzieciątkiem Jezus. Jedenastogłosowe organy na chórze to dzieło organmistrza Johanna Haasa z Głubczyc, wykonane ok. 1850 r.

Warto wspomnieć, że Pielgrzymowice znane są też jako miejsce urodzenia i pracy Karola Miarki (1825-1882), organisty tego kościoła, nauczyciela ludowego, działacza społecznego, drukarza, autora i wydawcy wielu książek dla prostego ludu. Toteż nic dziwnego, że kościół stoi obecnie przy ul. Miarki i najsławniejszy mieszkaniec Pielgrzymowic jest także patronem miejscowej szkoły. Karol Miarka z czasem opuścił rodzinną wieś, pracując w różnych miejscach Górnego Śląska. Co ciekawe przez wiele lat czuł się Niemcem i dopiero w wieku 37 lat, w efekcie kontaktów z księdzem Bernardem Bogedainem, rzecznikiem nauki języka polskiego wśród Polaków pod zaborami austriackim i niemieckimi, zmienił swe nastawienie i stał się gorliwym propagatorem polskości. Jego patriotyczne działania oczywiście wielokrotnie zostały odpowiednio „docenione” przez niemieckie władze, Karol Miarka nieustannie był represjonowany i karany mandatami, a także aresztami, w efekcie czego spędził aż 3 lata w więzieniach.

Zmarł w Cieszynie i tam został pochowany na Cmentarzu Komunalnym wraz z dwoma innymi działaczami społecznymi – Pawłem Stalmachem i Ignacym Świeżym.

Karol Miarka na portrecie znanego fotografa Mieczkowskiego i grób na Cmentarzu Komunalnym w Cieszynie, gdzie został pochowany. Foto: archiwum Wikipedii.

Natomiast na cmentarzu przy kościele w Pielgrzymowicach znajdziemy grób jego pierwszej żony, Karoliny z domu Bahre, matki siedmiorga młodych Miarków, w tym Karola, o którym piszę poniżej.

Grób Karoliny Miarki, pierwszej żony Karola Miarki, na cmentarzu przy kościele w Pielgrzymowicach. Foto: Andrzej Malik

A tak na marginesie, Karol i Karolina to bodajże najpopularniejsze imiona na dawnym Górnym Śląsku. Karlików było tam zatrzęsienie. Świadczy o tym choćby znana piosenka, którą pewnie wszyscy kiedyś słyszeli, zwykle w wykonaniu zespołu „Śląsk”:

Poszła Karolinka do Gogolina,
do Gogolina,
a Karliczek za nią,
jak za jaką panią,
z flaszeczką wina.”

😉🙂

Nota bebe, matka wspominanego tu wyżej Karola Miarki Starszego też miała na imię Karolina.🙂

Syn Karola Miarki (Starszego lub Ojca, jak się czasem dodaje dla rozróżnienia), również Karol, zwany Młodszym (1856 -1919), odziedziczył zainteresowania publicystyczne, patriotyczne i wydawnicze po ojcu. Przejął po nim drukarnię w Mikołowie, którą przekształcił w profesjonalny zakład poligraficzny. Drukował tam w masowych nakładach książki, popularyzując literaturę w języku polskim (zwłaszcza dzieła wieszczów narodowych – Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego), a także kalendarze i śpiewniki. Następnie, podobnie jak jego ojciec, rozprowadzał je wśród mieszkańców wsi i małych miasteczek.

Karol Miarka Młodszy. Foto: http://www.silesia.edu.pl

Z informacji w opisie wsi wyczytać można, że w Pielgrzymowicach znajduje się także zabytkowy zamek (jak był zwany tradycyjnie) czy też raczej pałac ostatnich przedwojennych właścicieli wioski – Reizensteinów, który w latach powojennych pełnił rolę szkoły. Obecnie jest własnością prywatną. Do tego obiektu jednak tym razem nie udało nam się dotrzeć, jako że listopadowy dzień niestety jest dość krótki. Toteż sięgnę tu po pomoc do internetu, aby temat uzupełnić. Niestety, jak widać ze zdjęć współczesnych, całkiem ciekawy dawniej obiekt został mocno okrojony z elementów dekoracyjnych i obecnie ma wygląd typowego podgórskiego pensjonatu.

Pielgrzymowice, dawny pałac Reizensteinów, wygląd dawny i obecny. Foto: z zasobów internetu

Do Pielgrzymowic Klub Globtrotera zawędrował trochę przez przypadek w listopadzie 2022 roku podczas wycieczki SKARBY ŚLĄSKIEGO SIEDMIOGRODU. Polska z Klubem Globtrotera.

Wypadł nam bowiem w związku z dniem świąteczny 11 listopada inny obiekt i w efekcie piękny kościół w podbeskidzkiej osadzie stał się „skarbem ponadplanowym” na naszej trasie.🙂


Podoba Ci się ten artykuł? Będzie nam bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.

Możesz także zasubskrybować bloga i otrzymywać bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową informacje o nowych artykułach oraz o terminach wycieczek, rajdów i spacerów historycznych Klubu Globtrotera.


* * * 

Zapraszamy także na nasze strony na Facebookuhttps://m.facebook.com/warszawskierozmaitosci/ https://m.facebook.com/klubglobtroterawarszawa/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close