ULICA, KTÓRA JEST I KTÓREJ NIE MA

Wylot Nalewek przy Arsenale, rok 1775, obraz Canaletta

Nalewki…

To taka magiczna nazwa ulicy. Od razu kojarzy się z gwarem, tłumem sprzedających i kupujących, z pejsami i zapachem czosnku, a przede wszystkim z przedwojenną Warszawą.

We współczesnej Warszawie po dawnych Nalewkach pozostały ledwo widoczne ślady…

Ulica Nalewki w latach przedwojennych. Foto z zasobów ŻIH

Na aktualnym planie Warszawy znajdziemy wprawdzie niewielką uliczkę o tej nazwie.
Tyle tylko, że współczesna ulica na Muranowie, odchodzącą od Zamenhofa, nie ma kompletnie nic wspólnego z przedwojennymi Nalewkami. Nigdy, nawet mały fragment tej przedwojennej tamtędy nie prowadził.
W dodatku obecne Nalewki to odcinek przedwojennej Gęsiej, która zaczynała się w tym miejscu, a kończyła przy Okopowej. Zatem nie ma żadnego uzasadnienia dla nadania takiej nazwy temu kawałkowi przestrzeni na nowym osiedlu, powstałym całkowicie w latach powojennych. Kto i dlaczego zadecydował o takiej lokalizacji? Dziś już trudno ustalić.

Ulica Nalewki na Muranowie
Obecna ulica Nalewki znajduje się na Muranowie i przebiega pomiędzy budynkami nowego osiedla, jak widać to na powyższym planie. 

Dla porównania poniżej plan z I połowy XX wieku, z dawnym przebiegiem Nalewek.
Przy okazji wypada wspomnieć, skąd wzięła się nazwa ulicy. Wielu osobom nasuwają się tu skojarzenia alkoholowe.😉 Poniekąd coś w tym jest, jako że ma ta nazwa związek z nalewaniem płynu. Tyle że nie alkoholu, a wody i nie do flaszek, a do zbiorników i wiader. Niegdyś był tu gościniec biegnący na północ, częściowo wzdłuż rzeczki zwanej w XV w. Bełczącą, a później Naliwką lub Nalewką. Znajdowały się tu źródła i zbiorniki wodne zwane nalewkami, z których drewnianymi rurami prowadzono wodę do Starej Warszawy.

Warszawa plan 1914-1918
Ulica Nalewki na planie Warszawy z lat 1914-1918. Do grafiki użyłam mapy z serwisu eloblog.pl  Tu znajdziecie ten plan w dużej rozdzielczości  https://eloblog.pl/wp-content/uploads/2017/03/Mapa-Warszawa-1914-1918.jpg

Z przedwojennego przebiegu Nalewek pozostał niewielki fragment, może 100 metrów, a może nawet mniej – obok Arsenału, czyli obecnego Muzeum Archeologicznego. A na tym kawałku kilkadziesiąt metrów oryginalnych, „carskich” torów tramwajowych, które jakimś cudem przetrwały sprzed I wojny światowej.
Ale próżno było szukać tam tabliczki z przedwojenną nazwą. Po wojnie ten fragment dawnych Nalewek przez wiele lat nosił nazwę ulicy Bohaterów Getta. Zważywszy, że Nalewki były ulicą praktycznie w 100% żydowską, powiedzmy, że ma to sens, ale do dawnej nazwy miało się nijak. 

Ulica Nalewki w latach dwudziestolecia międzywojennego. Pocztówka z początku XX wieku. 

 

Nalewki Tim Gidal
Nalewki, rok 1932. Zdjęcia autorstwa fotoreportera Tima Gidala (Ignaz Nachum Gidalewitsch). Foto: Muzeum Izraela, Jerozolima

Ostatnio, od 2019 roku, nazwę tego zachowanego fragmentu zmieniono i obecnie mamy tam  Stare Nalewki. Cóż, nie pozostało nic innego, jak uwzględnić aktualne status quo, że półtora kilometra dalej istnieje już dość dawno „przeprowadzona” ulica o nazwie Nalewki, choć jej umiejscowienie z historycznym przebiegiem nie ma nic wspólnego.

Nalewki na planie Warszawy
Ulice Nalewki na aktualnym planie Warszawy (rok 2022)

Warto przypomnieć, że w pierwszej połowie XX wieku Nalewki były miejscem o największym nagromadzeniu sklepów w Warszawie. Znajdowały się tu warsztaty rzemieślnicze, sklepy, domy handlowe, punkty usługowe i księgarnie.

Charakterystyczny natłok szyldów na przedwojennych Nalewkach. Składanka zdjęć z archiwum internetowego

Już w 1913 roku na przestrzeni niecałego kilometra działało 329 placówek handlowych różnych branż, a tuż przed II wojną światową można się było doliczyć tam około 1000 firm.
Z braku miejsca od frontu część z nich miała lokale od strony ulicy, a część w oficynach kamienic od strony podwórek.
Na Nalewkach życie tętniło od rana do wieczora, interesy i transakcje robiono w sklepach, w bramach, na ulicy.

Varsavianista Jerzy Majewski tak opisuje przedwojenne Nalewki.

„W 1939 r. w jednej tylko kamienicy pod numerem 33 znajdowały się: pakownia towarów Aronowicza, wyroby kościane Joela Bajcza, hurtownia szkła Apelblata, dom sprzedaży przędzy bawełnianej Borenszteina, cztery biura ekspedycyjno-przewozowe: Borychowskich, Gelbluma, Glezina i braci Jastrząb. Do tego trzy sklepy z kajetami, księgami buchalteryjnymi i materiałami piśmiennymi Izraela Glaszmita, Szyi Cukier i Kornbluma, magazyn sprzedaży etykiet i dodatków dla przemysłu cukierniczego Rabinowicza, skład miedzi Rotenberga, sklep skór, galanterii i wyrobów metalowych Silmana, skup surowych skórek Pentelki, wytwórnia obuwia Chaskiela Lipy Ostroga, wytwórnia pończoch Zenit, pracownia skrzyń Wandela i Wurcela, wędliniarnia Moszka Kornbluma i wreszcie kawiarnia Wajnberga. A to tylko te, które miały własny telefon – więc ich nazwy zachowały się w przedwojennych książkach telefonicznych. Nie liczymy więc maleńkich zakładów szewskich, sklepików spożywczych, mikroskopijnych wytwórni mieszczących się kątem w mieszkaniach.”

Atrakcyjność handlowa tego miejsca sprawiła, że powstał tam nawet, jeszcze przed I wojną światową, ogromny dom towarowy – słynny Pasaż Simonsa, na który składały się dwa budynki, usytuowane przy skrzyżowaniu z Długą, na wprost Arsenału. Miały tam swoje siedziby nie tylko sklepy i hurtownie, ale także różne biura i firmy.
To właśnie w tym rejonie 26 marca 1943 roku odbyła się brawurowa akcja pod Arsenałem, przeprowadzona przez Szare Szeregi w celu uwolnienia więźniów przewożonych z Alei Szucha na Pawiak, wśród których był Janek Bytnar – „Rudy”.
Pasaż Simonsa zniszczony został częściowo już podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939 r. Spłonął od bomb zapalających, które spadły na gmach frontowy na rogu Nalewek i Długiej. Ruiny rozebrano w latach wojny, pozostawiając  siedmiopiętrowy żelbetowy fragment budynku  przylegający do Nalewek. Podczas Powstania Warszawskiego stał się on redutą powstańczą, bronili go żołnierze z Batalionu „Chrobry I”.  Ostatecznie runął 31 sierpnia 1944 roku, po bombardowaniu z samolotu niemieckiego, grzebiąc w swych ruinach ponad 200 osób, w 120 żołnierzy batalionu Chrobry I.  Szczątki większości z nich spoczywają tam do dziś, pod zwałami cegieł i ziemi, gdyż po wojnie udało się ekshumować tylko część ciał.

Pasaż Simonsa od strony ulicy Długiej. Pocztówka z lat międzywojennych

Ostatnio wiele razy podnoszony był temat odbudowy Pasażu, powstawały projekty i wizualizacje. Do tej pory pozostaje to jednak w sferze planów. Nie przeszkodziło to w zbudowaniu dwóch apartamentowców na sąsiedniej działce, tuż obok miejsca wojennej tragedii. Wprawdzie nie dokładnie w tym samym miejscu, bo działka częściowo pokrywa się z terenem zajmowanym przez Pasaż Simonsa, ale nie w tej części, w której utworzono redutę powstańczą. Przed rozpoczęciem budowy przeprowadzono gruntowne badania terenu. Znaleziono tam fragmenty ceramiki z XVIII i XIX wieku, ale żadnych ludzkich szczątków.

Wizualizacja projektu odbudowy Pasażu Simonsa. Foto: urbanity.pl

II wojna światowa niestety położyła kres nie tylko Pasażowi Simonsa, ale całym Nalewkom tętniącym handlem i życiem. Już na samym początku wojny, we wrześniu i październiku 1939 całkowicie zmienił się obraz ulicy.

Później prawie całe Nalewki znalazły się w obrębie getta. Tam też, nieopodal wejścia do Ogrodu Krasińskich, od momentu utworzenia getta, znajdowała się jedna z jego bram. Przesunięta została później do zbiegu ulic Świętojerskiej i Nalewek. Miejsce to upamiętniono jednym z pomników muru getta.

Zerknijmy na jeszcze jeden widok z Nalewek . To spojrzenie od strony ulicy Świętojerskiej w kierunku Arsenału. Józef Szermentowski namalował ten obraz w 1854 r.

Obraz Józefa Szermentowskiego z 1854 r. z widokiem na I Oddział Straży Ogniowej na Nalewkach.

Dziś sceneria tego miejsca jest kompletnie inna. Zachował się tylko widoczny na trzecim planie budynek Arsenału. Obecnie w tym miejscu rozciąga się park z pomnikiem bitwy o Monte Casino, reliktem przedwojennych torów tramwajowych i wybiegiem dla psów. A na obrzeżu obrazu po prawej stronie, tuż za kamienicami biegnie powojenna ulica Nowotki, przemianowana później na Andersa. Jedyny budynek, który przetrwał do dziś to Arsenał.
Na obrazie zwraca uwagę gmach z wieżą. To zabudowania I oddziału straży pożarnej u zbiegu Nalewek i Nowolipek. Budynek powstał w 1767 r. według projektu Jakuba Fontany. Początkowo przechowywano tam wozy konne i narzędzia do brukowania i remontów ulic.
W 1814 r. ulokowano w budynku koszary dla żołnierzy Artylerii Konnej Królewsko-Polskiej, powracających z Francji. Po 1834 r. północną część przeznaczono na siedzibę powołanej 1 stycznia 1835 Komendy Warszawskiej Straży Ogniowej i I Odziału WSO. Pomieszczenia od południa pozostawiono dla wojska. Wówczas też dobudowano wieżę obserwacyjną (zwaną czatownią lub dostrzegalnią), którą rozebrano w 1930 r.

W 1936 roku Komenda WSO przeniosła się do nowo wybudowanego budynku przy Polnej 1, a na Nalewkach pozostał oddział Straży Ogniowej. Strażacy użytkowali budynek przez ponad 100 lat, do roku 1944, gdy został zniszczony w trakcie walk Powstania Warszawskiego.

Resztki gmachu rozebrano po wojnie w związku z wyrażeniem nowej ulicy, nazwanej pierwotnie imieniem Marcelego Nowotki (obecnie gen. Andersa). Powojenny trakt komunikacyjny nie pokrył się z dawnymi Nalewkami, przeciął wiele fragmentów przedwojennych ulic i zupełnie zmienił układ urbanistyczny tej okolicy.

Po kwietniu i maju 1943 roku, po wybuchu, upadku i stłumieniu powstania żydowskiego, Nalewki zamieniły się w pustynię pokrytą tonami gruzu.

Co mamy współcześnie w miejscu najruchliwszej przedwojennej ulicy? Kawałek trawnika, kawałek bruku i wspomnianych wyżej fragment carskich torów tramwajowych…

Jedyny zachowany budynek to gmach Arsenału, w którym mieści się obecnie Muzeum Archeologiczne.

Odbudowany gmach Arsenału nie jest jednak wierną rekonstrukcją budowli z lat międzywojennych. Za to na jego ścianie wisi obecnie tabliczka z nazwą ulicy: Stare Nalewki, a pomnik od strony skweru przy ulicy Długiej upamiętnia akcję AK.

Przetrwała też barokowa brama do Ogrodu Krasińskich z fragmentem ogrodzenia i murku, otaczającego park od strony dawnych Nalewek. Natomiast żeliwne ogrodzenie i kratę w barokowej bramie zdjęto po 1945r. i obecnie mamy tam rekonstrukcję parkanu.

Po Pasażu Simonsa pozostał ślad w postaci nazwy przejścia z ulicy Długiej w stronę Ogrodu Krasińskich. W tymże Ogrodzie upamiętniono pomnikiem wydarzenia z końca sierpnia 1944 roku. Częścią pomnika stały się resztki żelbetowej konstrukcji i fragmenty podmurówki gmachu.

Pomnik pamięci żołnierzy batalionu Chrobry I
Pomnik pamięci żołnierzy batalionu Chrobry I. Na pierwszym planie po prawej widać resztki żelbetowej konstrukcji Pasażu Simonsa, będące obecnie częścią pomnika. Foto: archiwum internetowe 

Wspomnienie o powstańcach, którzy zginęli podczas bombardowania Pasażu Simonsa pojawia się też w postaci niewielkiej tablicy na ścianie bloku mieszkalnego przy trasie W-Z (Al.Solidarnosci 66), od strony ulicy Długiej. Wprawdzie nie jest to faktyczna lokalizacja dawnego obiektu, ale bliskie sąsiedztwo nieistniejącego gmachu.

Tablicę Tchorka upamiętniającą ofiary bombardowania Pasażu Simonsa umieszczono na bloku przy trakcie WZ. Foto: Liliana Kołłątaj


Podoba Ci się ten artykuł? Będzie nam bardzo miło, jeżeli zostawisz ślad Twojej wizyty w postaci komentarza lub polubienia i zostaniesz stałym czytelnikiem tego bloga.

Możesz także zasubskrybować bloga i otrzymywać bezpośrednio na swoją skrzynkę pocztową informacje o nowych artykułach oraz o terminach spacerów historycznych i przyrodniczych, rajdów i wycieczek Klubu Globtrotera.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close